Posty

Czasem warto patrzeć w drugą stronę...

Obraz
Siadam do komputera trochę zestresowana, znów po długiej przerwie. Z jednej strony nie mam ochoty pisać, bo kto to będzie czytał, a z drugiej niesamowicie pragnę dać upust swoim przemyśleniom. Dużo się dzieje w mojej głowie. Taki już ten świat jest, że dostarcza nam dużo bodźców. Ten wpis akurat powstał podczas obrabiania zdjęć ze Szkocji. Pokażę wam kilka ujęć i coś o nich opowiem. Zapraszam.

Najważniejszy egzamin

Obraz
Jestem już po zakończeniu szkoły, po maturze. I czuję się w związku z tym jakaś pusta. Nie mam już celu, nie muszę się uczyć, nie mam właściwie co robić. W ciągu ostatnich dni na zmianę gram w Simsy, oglądam seriale i czytam. Myślę o przyszłości i się jej obawiam, bo zmierzam ku niej w zastraszającym tempie... Ale wrócę dzisiaj do tego najważniejszego egzaminu, który ponoć mam już za sobą...  Matura, egzamin dojrzałości, najważniejszy egzamin w życiu... Różnie się to nazywa. Wielu twierdzi, że to bzdura, że bez sensu. Ja widzę sens w istnieniu tego egzaminu - UK i USA mają coś bardzo podobnego. Tylko nam, Polakom, gdzieś zginął cel matury. Bo nie jest to wcale najważniejszy egzamin w naszym życiu, nie jest to wcale nic decydującego o tym, kim będziemy, a przede wszystkim, jakimi będziemy ludźmi. Dla wielu to tylko papierek, dla innych przepustka do przyszłości.  Jaka była tegoroczna matura? Trudna. Podstawa z polskiego rozwaliła mnie na łopatki, osobę która nigdy z ...

New beginning

Obraz
Hi! Jestem Ines, możecie mnie kojarzyć z mojego poprzedniego bloga Owlibrary, na którym trzymałam się tematyki okołoksiążkowej, czasami zahaczając o lifestyle. Jakieś pół roku temu samobójcze myśli, których pisałam na tymże blogu zwyciężyły i dokładnie 31 grudnia 2016 roku ukazał się ostatni post. Poczułam się wolna - jedno zmartwienie mniej. A jednak były dni, kiedy tęskniłam za blogowaniem. I właśnie pewnego dnia powstało to miejsce.  O czym będzie ten blog? Trochę o książkach, o fotografii, o lifestyle'u - czyli o tym, czym sama jestem. Co obiecuję? Że będę się starać, że posty będą przemyślane i dopracowane. Nie obiecuję, że będzie ich dużo, że będą regularne. Przedkładam jakość na ilość. Będą raczej krótkie, większość dwujęzyczna. Bo to też duża część mnie - dwujęzyczność. Ich tytuły będą po angielsku. Dlaczego? Bo mogę, bo lubię. Czego nie będzie? Negatywnej energii, narzekania, złych dni. Nie będzie naciskania i żadnego przymusu, oczekiwania gruszek na wierzb...